czwartek, 24 lipca 2014

Pierwsza kąpiel w jeziorze.

Gdy moja pani poszła do wody, nie byłem zadowolony, że musiałem siedzieć na piasku, więc postanowiłem iśc z nią. Myślałem, że będzie gorzej, ale w wodzie świetnie się bawiłem, choć za bardzo nie lubię sie kąpać w wodzie. 



Nowa znajomość, nowe miejsce.

Dłuugo mojej pani nie było w domu, może 2 tygodnie, ale dla mnie była to wieczność. A więc postanowiliśmy do niej pojechać na wieś. Na wsi jest fajnie, bo mogę wychodzić z domu kiedy chce, a w bloku nie. Poznałem Dżesi. Bardzo miłą shih tzu, z którą się bawiłem.