czwartek, 24 lipca 2014

Nowa znajomość, nowe miejsce.

Dłuugo mojej pani nie było w domu, może 2 tygodnie, ale dla mnie była to wieczność. A więc postanowiliśmy do niej pojechać na wieś. Na wsi jest fajnie, bo mogę wychodzić z domu kiedy chce, a w bloku nie. Poznałem Dżesi. Bardzo miłą shih tzu, z którą się bawiłem. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz